peperonity.com
Welcome, guest. You are not logged in.
Log in or join for free!
 
Forgot login details?

For free!
Get started!

Gazal 4 | dzaladdinrumi


Gazal 4
Nareszcie się stąd wyrwałeś, odszedłeś w świat nieznany.
Jaką to, jaką to drogą odszedłeś z tego świata?

Dość się natłukłeś skrzydłami, by odejść do świata ducha.
chwyciłeś w pióra powietrze, odszedłeś z rozbitej klatki.

Szlachetnym byłeś sokołem w niewoli tej starej wiedżmy:
gdy zagrał bęben sokoli, odszedłeś w Świat Niestały.

Byłeś pijanym słowikiem pomiędzy puchaczami,
doszedł cię zapach róźy, odszedłeś w ogrody róźane.

Juź dosyć bolała cię głowa od tych skwaśniałych fermentów,
nareszcie z tych naszych ruin odszedłeś do wiecznej winiarni.

Byłeś jak śmigła strzała dla szczęśliwego celu,
jak strzała z tego łuku odszedłeś do owej tarczy.

Kręte wyznaczał ci cele ten świat podobny do smoka,
obszedłeś te znaki z daleka, odszedłeś do świata bez znaków.

Po cóź to chodzisz w diademie, kiedy juź stałeś się słońcem,
czemu to pasa poźądasz, odszedłeś przecieź od ciała.

Słyszałem, źe oczy twoje zawistnie patrzyły w świat ducha.
Po cóź ci patrzeć w świat ducha? Odszedłeś do Ducha przeznaczeń.

O, cóź za ptak z ciebie, serce, źe łowiąc boską nagrodę,
dwa skrzydła rozwarłszy jak tarczę odszedłeś w stronę strzały.

Chroni się kwiat przed jesienią - o, cóź za kwiat z ciebie smiały,
źe pośród wichrów jesiennych odszedłeś, nie śpiesząc się wcale.

Jak deszcz tu spadłeś z nieba na dach ziemskiego świata,
biegałeś, pływałeś, aź rynną odszedłeś z ziemskiego dachu.

Zamilknij, ułomna jest mowa, nie śpij juź więcej, bo teraz
odszedłeś i wziął cię w opiekę tak miłościwy przyjaciel.


This page:




Help/FAQ | Terms | Imprint
Home People Pictures Videos Sites Blogs Chat
Top
.