peperonity Mobile Community
Welcome, guest. You are not logged in.
Log in or join for free!
 
Stay logged in
Forgot login details?

Login
Stay logged in

For free!
Get started!

21 - 40 | r.nowosielski


21 - 40
a f o r y z m y
Book
Szum morza
przesypuje nam
przez umysl cala
plaze. Czyni nasze
mysli aseptycznymi.

Smierc zapewnia nam
pewne jutro. Dalsze
zycie pograzaloby
nas dalej, w oceanie
niepewnosci.

Linie lotnicze dbaja
o pasazera, tak
jakby wiedzialy, ze
to jego ostatnia
podroz.

Gatunek oscyluje
miedzy pochwami
kobiet.

Mysl o smierci
umrze razem z nami,
bedzie nam razniej.

Madrosci traktatow
o wojnie sa na tyle
drogo okupione, ze
oplaca sie je
czytac.

Przez swiatlo
wierszy przenika
swiatlo rozumu.

W Polsce ciaze
usuwa niewidzialna
reka rynku.

XX wiek moglby byc
wystarczajacym
powodem Sadu
Ostatecznego.
Stworca z
niewiadomych
powodow go
zaniechal.

Mlodzi mezczyzni
musza sie
sprawdzac, jakby
byli
niedostateczni.

Wielcy ciaza ku
wielkim, mali daja
sie sobie poniesc.

Madrosc to przede
wszystkim brak
zludzen, problem
polega na tym, ze
bez zludzen trudno
zrobic cos
madrego.

Na cmentarzach
pochowana jest
przyszlosc, z ktorej
nie udalo nam sie
skorzystac.

W ostatnich dniach
roku szaleja furie
niespelnionych
horoskopow.

Tu i teraz ma zawsze
na sumieniu jakies
tam i kiedys.

Czas - przewaga
Pana Boga i madrego
czlowieka, tyle ze
krocej.

Mlodzi ludzie, w
sprawach seksu, sa
skazani na samych
siebie.

Nalezy pisac od
rzeczy do rozumu.

Odmawiajac
modlitwy,
szantazujemy Boga.

Ludzie niezastapieni
sa najchetniej
zastepowani.


This page:




Help/FAQ | Terms | Imprint
Home People Pictures Videos Sites Blogs Chat
Top