peperonity.com
Welcome, guest. You are not logged in.
Log in or join for free!
 
Forgot login details?

For free!
Get started!

Saadi I | saadi


Saadi I
O switaniu, gdy nie zdola nikt odroznic dnia od nocy,
pyszna jest kraina stepow, pyszne sa uroki wiosny.

Sufi, powiedz w swej pustelni: Rozbij namiot posrod kwiatow.
bo, moj drogi, dzis nie pora, bys bezczynnie siedzial w domu!

Pora kwiatow juz, slowiki placzcie, placzcie z utesknienia!
I ty, ktory sie upiles slowikami, placz, moj drogi.

Czas, by oblubieniec rozy z ustrojonej swej komnaty
na prog wyszedl, aby drzewa kwiaty slaly mu pod stopy.

Coz dziwnego, ze ogarnia radosc syna czlowieczego,
kiedy platan, wierzba, cyprys roztanczyly sie w ogrodzie.

Popatrz, jak otwiera usta pak spragniony rosy rannej,
rzeklbys, ze tatarskim pizmem sypnal gruczol antylopy!

Glosza wiesci, ze juz z paczka wydobywa sie kwiat rozy,
ze srebrnikow sto tysiecy rozsiewaja drzewa wiosny.

Mowia, ze na lakach drzewom wiatr warkocze rozczesuje, won narcyzow i gozdzikow niesie sie na wszystkie strony.

Krople rannej rosy spadly na kielichy tulipanow
jak na lica mojej milej w czas upalny krople potu.

Przyniosl wietrzyk zapach rozy, wierzb, jasminow i narcyzow -
czym zachwyci nas pachnidlarz, kiedy sklepik swoj otworzy?

I lewkonie, i nagietki, powoj i koguci grzebien,
ktorych ksztalty i kolory, ktorych blask zacmiewa oczy!

Purpurowe argawany na straganach lak zielonych
jak denary rozsypane na kobiercach z zlotoglowiu.

To dopiero pierwsze ognie, marzec, ktory swiat rozpala,
a juz wnet rozbija oboz krol kwietniowy i majowy!

Dziewicami sa dzis jeszcze te galezie pelne kwiecia,
lecz poczekaj, wnet wydadza bujny owoc kolorowy.

Zadziwuja sie rozumy zlotym gronom winnej lozy,
mysl opadnie z sil, gdy ujrzy te klejnoty rozrzucone.
Juz daktyle swieze w pekach na galazkach palmy wisza -
ogrodnicy, ktorym prace slodka wyznaczyly losy.

By nie ciemno bylo w cieniu gestych koron granatowca,
pali sie pod kazdym lisciem, jak latarnia, kwiat czerwony.

Jablon tak natura hojnie obdarzyla kolorami,
ze sie nawet pieknolica wstydem przy niej zarozowi.

Ksztalty gruszy jakby wziete z samej gracji i slodyczy,
jak bukiety z roznych kwiatow na galeziach rozwieszone.

W miazszu figi, jakby jakis mistrz cukierni to uczynil,
opiumowe ziarnka maku zasmazane z czystym miodem.

Woda u stop migdalowca i korzeni pomaranczy
plynie tak, jak pod drzewami plyna rajskich wod potoki.

Popatrz na te pomarancze, nad jej ksztaltem sie zastanow,
ty, co slowom nie wierzyles: Z zielonego drzewa ogien.

Ty wiesz, Saadi, ze pisano prawdomownym kraj szczesliwy
i ze domu nie odnajda, ktorzy chodza kreta droga.

***


This page:




Help/FAQ | Terms | Imprint
Home People Pictures Videos Sites Blogs Chat
Top